Do niecodziennej interwencji doszło dziś (3 marca) w Wymysłowie Francuskim. O godzinie 12:45 służby otrzymały zgłoszenie o dzikim zwierzęciu, które wpadło do studni o głębokości około trzech metrów. W pułapce znalazł się borsuk.
Na miejsce zadysponowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Pabianicach oraz druhów z OSP Chechle. Choć strażacy na co dzień mierzą się z pożarami, wypadkami drogowymi czy zagrożeniami pogodowymi, tym razem ich działania miały zupełnie inny charakter.
Po dotarciu na miejsce potwierdzono, że zwierzę znajduje się na dnie wąskiej studni i nie jest w stanie samodzielnie się wydostać. Akcja wymagała ostrożności - zarówno ze względu na bezpieczeństwo ratowników, jak i przestraszonego, dzikiego zwierzęcia. Do działań włączono weterynarza, który nadzorował przebieg interwencji i ocenił stan borsuka po wydobyciu.
Zwierzę zostało sprawnie i bezpiecznie wyciągnięte na powierzchnię. Po przebadaniu okazało się, że nie odniosło poważniejszych obrażeń. Borsuk został następnie wypuszczony na wolność, wracając do swojego naturalnego środowiska.
Działania zakończono o godzinie 14:20.
Choć interwencja nie należała do typowych, była doskonałym przykładem gotowości służb do niesienia pomocy w każdej sytuacji - nie tylko ludziom, ale również dzikim zwierzętom. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy strażaków z weterynarzem historia ta zakończyła się szczęśliwie.