Lasy wciąż skrywają wiele tajemnic sprzed dziesięcioleci. Niestety część z nich stanowi realne zagrożenie dla ludzi. Spacerowicze, grzybiarze czy miłośnicy historii mogą natknąć się na niewybuchy oraz pozostałości amunicji z czasów II, a czasem nawet i I wojny światowej. Choć od zakończenia konfliktów minęły dziesiątki lat, to takie znaleziska wciąż są bardzo niebezpieczne.
O tym, jak wiele wojennych pamiątek nadal zalega w ziemi, przypominają leśnicy z Nadleśnictwa Kolumna, którzy w mediach społecznościowych pokazali zdjęcia znalezisk z ostatnich miesięcy. To na przykład mały wycinek i efekt rocznej pracy pasjonatów historii z Klubu Poszukiwawczo-Eksploracyjnego „Eksplorer".
Ostatnia taka akcja poszukiwawcza została przeprowadzona w sobotę, 2 marca. Tego dnia z ziemi wydobyto blisko między innymi blisko 300 pocisków od Mosina. Oprócz amunicji odnaleziono również elementy broni oraz fragmenty wojskowego wyposażenia. Każde z takich odkryć traktowane jest z najwyższą ostrożnością, ponieważ nawet mocno skorodowana amunicja może wciąż zachowywać właściwości wybuchowe.
W przypadku odnalezienia niewybuchów na miejsce wzywane są odpowiednie służby, a niebezpieczne przedmioty zabezpieczają i neutralizują saperzy. Leśnicy, policja oraz pasjonaci poszukiwań regularnie przypominają, że samodzielne dotykanie czy przenoszenie takich przedmiotów może zakończyć się tragicznie!
Dlatego podczas spacerów po lesie warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Jeśli natrafimy na przedmiot przypominający pocisk, granat lub metalowy element niewiadomego pochodzenia, należy przede wszystkim zachować spokój i nie zbliżać się do niego.
Specjaliści zalecają:
Każde takie zgłoszenie jest traktowane poważnie, ponieważ nawet zardzewiały i pozornie „stary" pocisk może wciąż eksplodować.
Lasy pozostają miejscem odpoczynku i rekreacji, jednak historia ukryta pod warstwą ziemi przypomina, że ostrożność w takich miejscach jest nadal konieczna.