Pabianicka Prokuratura Rejonowa bada okoliczności tragicznego zdarzenia, do którego doszło na terenie dworca kolejowego w Pabianice. 10 lutego Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 70-letniej kobiety, której ciało odnaleziono trzy dni wcześniej przy torach.
Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do Komenda Powiatowa Policji w Pabianicach 7 lutego około godziny 8:20. Zwłoki kobiety znajdowały się na dworcu PKP przy ulicy Łaskiej, pod składem pociągu PKP Intercity relacji Wrocław–Białystok. Dalszy bieg pociągu został natychmiast wstrzymany.
Na miejscu przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora. Jak poinformowały służby, obrażenia ujawnione na ciele ofiary były poważne.
- W trakcie oględzin ustalono, że u 70-letniej kobiety doszło do częściowej amputacji lewej nogi, a obrażenia te mogły nastąpić za jej życia. Z uwagi na niewykluczenie udziału osób trzecich prokurator zdecydował o przeprowadzeniu sądowo-lekarskiej sekcji zwłok - mówi Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Sekcja została zaplanowana na piątek, 13 lutego. Jej wyniki mają kluczowe znaczenie dla dalszego toku postępowania – pozwolą ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu oraz czas powstania obrażeń. Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że kobieta miała podróżować pociągiem relacji Zakopane – Świnoujście, który przejeżdżał przez pabianicką stację po godzinie 2:00 w nocy. W tym składzie odnaleziono jej bagaż.
Śledczy analizują obecnie możliwy przebieg zdarzeń oraz moment, w którym mogło dojść do wypadku.
- Okoliczności, w których kobieta upadła są obecnie przedmiotem postępowania dowodowego. Trwa zabezpieczanie wszystkich dostępnych nagrań monitoringu, które zostaną poddane szczegółowej analizie. Trwa także ustalanie, czy obsługa pociągu otrzymała informację o zdarzeniu z udziałem pasażera, jak również jakie podjęto w związku z tym środki - dodaje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Z relacji świadków wynika, że na kolejnej stacji – Łódź-Kaliska – skład był sprawdzany przez pracowników kolei pod kątem ewentualnego wypadku. Na tym etapie postępowania prokuratura nie wyklucza żadnego scenariusza.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Ostateczne ustalenia będą zależeć od wyników sekcji zwłok, analizy monitoringu oraz zeznań świadków i pracowników kolei.